Wszystko jest możliwe, ale na pewno potrzebna byłaby schemat, aby określić, do czego właściwie ten elektrolit jest.
Tantal jest w zasadzie elektrolitem, ale ma niektóre „ulepszone” właściwości. Lepsza pojemność na cm3, mniejszy wyciek. Ale mają też gorsze właściwości. Przy polaryzacji uszkadzają się bardziej niż klasyka, a zwłaszcza przy przekroczeniu napięcia granicznego szybciej się przerywają lub eksplodują.
Polaryzacja mogłaby być zabezpieczona tylko przez wymianę elektrolitów, które są używane do filtracji napięć lub zabezpieczenia punktów pracy, gdzie jest wyraźna składowa stała, i na pewno nie należy ich używać, gdy są używane na przykład do oddzielania stopni, gdzie przenoszona jest składowa zmienna lub nie jest jasne, czy może się tam pojawić.
Przekroczenie wartości granicznych można utrzymać tylko wtedy, gdy użyjesz tantalu na napięcie z wystarczającym zapasem.
Jeśli chodzi tylko o pojemności filtracyjne i jesteś gotów zainwestować w droższą część, niż jest to konieczne, to nie widzę problemu.
Inaczej nie rozumiem, dlaczego wszystko za tantal. Używa się ich głównie w urządzeniach o niskim zużyciu energii, gdzie wymagane są minimalne rozmiary i przede wszystkim minimalne wymagania energetyczne dla urządzenia. Osobiście wymieniłbym klasykę na klasykę, a tantal nie wkładałbym tam tylko dlatego, że ktoś powiedział, że są „lepsze” niż klasyczne elektrolityczne.