To źródło w tym przełączniku wygląda podobnie do mojego, tylko nie jest w plastikowej skrzynce.
Nie widzę tego dobrze, ale wygląda na to, że jest to chronione zerowaniem?
Ja jednak nie mam możliwości umieszczenia go na szczycie Kamzika, aby nikt nie mógł się do niego dostać.
Zabawne jest to, że niektóre źródła przeznaczone do zasilania trx szumią, a moje nie.
Nie podoba mi się to rozwiązanie w skrzynce, ale nadal nikt nie powiedział, jak sprytnie zakryć te kontakty i chyba nikt tego nie powie.
Tono, jeśli zakryję to blachą i przypadkiem luzuje się przewód fazowy (jest pod śrubą) i dotknie się blachy, kto weźmie odpowiedzialność za ewentualną śmierć w rodzinie?
To dotyczy również rozwiązania czeskiego amatora, patrz wyżej.