Ponieważ jakimś cudem nie otrzymujemy komentarzy od słowackich i czeskich radioamatorów, nie miałem innego wyjścia, jak poprosić Jasona Hissonga (N8XE) o pozwolenie na przetłumaczenie i publikację jego wpisu, który ukazał się na stronie www.eham.net. Otrzymałem od niego niemal natychmiastową odpowiedź, w której odpowiedział TAK, był wręcz bardzo szczęśliwy, że pojawił się tutaj jego artykuł i że mógł podzielić się z nami swoimi doświadczeniami. Poproszę innych mieszkańców naszego regionu, aby się nie wstydzili i przesłali nam swoje uwagi, które z chęcią opublikujemy. Dziękuję Jasonowi Hissongowi (N8XE) za pozwolenie! Z przyjemnością opublikujemy Twój artykuł na naszym słowackim portalu HAM w tłumaczeniu Olivera Brossa MW3SDO.
Przeczytasz w artykule
Kilka słów wstępu
Któregoś dnia nie miałem zbyt wiele do roboty, więc z nudów przeglądałem artykuły na www.eham.net i natknąłem się na ciekawy wpis Štefana Katza (WB2WIK), który bardzo mnie zainteresował. Pomyślałem o jego słowach i powiedziałem sobie, że ja też muszę spróbować. Miałem już wcześniej antenę pionową GAP Eagle DX, ale nie działała ona zbyt dobrze, prawdopodobnie z powodu uszkodzenia złącza. Postanowiłem ponownie spróbować w pionie, ale teraz kieruję się umysłem. Moja farma antenowa składała się dotychczas z anteny Alpha Delta DXLB+ zainstalowanej w kształcie odwróconego V. Ten dipol pozwolił mi pracować na pasmach 160, 80, 40, 20, 15 i 10M oraz na WARC zespoły z tunerem. Niedługo i on powinien do mnie dołączyć sześcian, która będzie dotyczyć wyłącznie pasm 10, 12, 15, 17 i 20 m. Chciałbym jednak coś, co pozwoli mi pracować na dystansach 30, 40 i 80 metrów. Štefan napisał w swoim poście, że antena pionowa jest dobrą anteną „przejściową”. Od czasu do czasu biorę też udział w zawodach i antena pionowa może być dla mnie dobrą drugą anteną. Postanowiłem więc spróbować jeszcze raz i podzielić się swoim doświadczeniem z całą społecznością HAM. Jak więc to się zaczęło…
Zatrzymałem się w lokalnym sklepie radiowym gdzie kupiłem antenę Hustler 6BTV. Kupiłem też 600 m drutu i kilka innych drobiazgów potrzebnych przy montażu radiali do anteny, a także rurkę stalową o długości 1,2 metra. Przywiozłem wszystko do domu i zacząłem przygotowywać poszczególne radiale, a konkretnie 68 radiali o długości 6,096 m. Pomógł mi w tym mój stół, owinąłem drut wokół jego nóg i wypracowałem potrzebną długość. Zrobiłem to 68 razy i pomógł mi film, który leciał w telewizji. Następnego dnia obudziłem się naprawdę, bardzo zmęczony.
Następnie przymocował małe pierścienie do końców drutów. Ale to był mój pierwszy błąd. Przede wszystkim było dość ciężko, bardzo bolały mnie ręce, mięśnie się poddały. Po drugie, nie lutowałem ich, co byłoby bardzo wygodne przy montażu pojedynczych radiali.
Instalacje promieniowe

W całej długiej historii krótkofalarstwa tradycją jest, że dzień instalowania anteny musi być zimny i deszczowy, tak jak wtedy, gdy szedłem do tej pracy! Idealnie, mówiłem sobie. Na poniższym zdjęciu możecie zobaczyć i mieć pojęcie co zrobiłem z już przygotowanymi radialami. Za pomocą śrub i nakrętek stworzyłem tzw. pierścień pojedynczych promieni. Na początku wszystko było w porządku, stopniowo w miarę dodawania coraz większej liczby radiali natknąłem się na kolejny błąd, o którym wspomniałem na początku. Trawa, na której zrobiłem pierścionek promienisty, była dość wysoka i nie mogłem już nią ruszyć, często potykałem się o pojedyncze radiale, które były wyciągane z małych pierścieni, bo nie były przylutowane. Cóż, horror. Nie mogłem tego znieść. Odkrztusiłem się po założeniu około 31 radiali.
Pierwsze wrażenia
Po zainstalowaniu poszczególnych radiali podłączyłem kabel koncentryczny od podstawy mojej anteny do Ameritron RCS-4 (przełącznik antenowy), aby dokonać wstępnych porównań. Muszę zaznaczyć, że przez większość czasu odbierałem równie silne sygnały zarówno z bliższych, jak i odległych stacji DX-owych w określonych kierunkach. Stacje południowa i północna miały lepszy sygnał na moim dipolu, ponieważ jego „zero” znajduje się na północy i południu. Któregoś wieczoru słuchałem W1AW na 20m z dipolem, na którym miał doskonały sygnał. Później przełączyłem na tryb pionowy i W1AW był głęboko w hałasie, bardzo słabo słyszalny. Kilka minut później na 20m usłyszałem ZS6, który na pionie był wyraźnie silniejszy niż na dipolach, z różnicą około 1S.

Z pionem wykonałem do tej pory połączenia z 5C7N, HC8N, UN6P, HC4T na 20M, CY0MM, YV5OIE, PJ2/W0CG na 30M. Wychodzi mniej więcej tak samo w porównaniu z moim dipolem. Zatem moc pionu jest równa mocy dipola (obowiązuje w tym momencie). Nic szczególnie nadającego się do pisania, ale też nie ma się czego wstydzić. Pion pozwala mi pracować z tymi stacjami, z którymi miałbym problem z dipolem, głównie ze względu na jego kierunkowość. Mój wniosek: pionowa to bardzo dobra antena, szczególnie w połączeniu z dipolem.
Przyjrzyjmy się lepszemu „pierścieniu promieniowemu”
Nie do końca podoba mi się moja twórczość, szczególnie jeśli chodzi o pierścionek z radiali, wolałabym wybrać bardziej eleganckie rozwiązanie. Zamieściłem pytanie na grupie dyskusyjnej QRP-L i mnie polecono zajrzeć na stronę Comtek Systems (http://www.comteksystems.com). W ofercie powinni już mieć przygotowany pierścień do radiali z 60 otworami. Zawierałoby to również żelazne pierścienie potrzebne do zamontowania radiali na pierścieniu. Instrukcje mówią, że możesz umieścić do dwóch radiali na pierścień, co daje w sumie do 120 radiali. Cena nie była wysoka, w sumie tylko 34,95 dolarów.

Stwierdziłem jednak, że praktycznie nie ma różnicy pomiędzy pierścionkiem promieniowym wykonanym własnoręcznie a kupionym, co faktycznie założyłem. Ale zakupiony miał swoje zalety, a mianowicie łatwość montażu i wszystko wyglądało znacznie ładniej.
Dodanie pozostałych promieni
Wybrałem wspaniały śnieżny dzień, aby zainstalować resztę radiali. Zabawnie było patrzeć, jak mój pies biegał po śniegu, a ja leżałem na ziemi instalując indywidualne radiale – w rękawiczkach, ciepłym ubraniu, grubym płaszczu. Było mi jednak wygodnie i ciepło. Ukończenie wszystkich radiali zajęło mi jeszcze prawie 3 godziny. W sumie było ich już 59. Znowu z zapałem pobiegłem do stacji radiowej...
Włączyłem TRCV i przełączyłem na tryb pionowy. Było już ciemno, więc 20m powoli się zamykało, ale od 30m do 80m było już bardzo ożywione. Spojrzałem na prędkość stacji nadających na 40m. Niektóre miały S i mniej w porównaniu do dipola. Słyszałem jednak tylko operatorów z USA. Pozostałe stacje były jednak nieco lepiej słyszalne w pionie w porównaniu do dipola. Ale gdzie zauważyłem dużą różnicę? Na 15 m! Słyszałem naprawdę dużą różnicę w odsłuchu pionu w porównaniu z dipolem. Byłem naprawdę bardzo miło zaskoczony różnicą słyszalną w wyższych pasmach.
Ale wszystko ma swój powód. Poszczególne promienie miały długość 6 m, co stanowi ponad 1/4 długości fali na 10, 15 i 20 metrach. Na 30, 40 i 80 metrach długość była mniejsza niż jedna czwarta długości fali. Wydajność wskazuje, że pion jest lepszy w wyższych pasmach niż w niższych. Nie, nie jestem zawiedziony, ponieważ w większości przypadków sygnały są takie same na pionie w porównaniu do dipola. Jednak tak się złożyło, że słuchałem angielskiej stacji na 40 m, której sygnał był lepszy na pionie niż na dipolu.
Ocena końcowa
Moim zdaniem antena pionowa jest doskonałym dodatkiem do każdej farmy antenowej. W czasie, gdy pisałem ten post, zainstalowałem również Hexbeam na moim maszcie. Muszę powiedzieć, że Hexbeam jest znacznie lepszy niż pionowy. W porównaniu jednak antena pionowa radzi sobie lepiej na niższych pasmach, szczególnie na 30 metrach. Kilka dni temu zrobiłem kilka fajnych połączeń z T97M i 3B8CF w pionie. W przypadku skutecznej anteny pionowej należy jednak pamiętać o jednej rzeczy – konieczności zainstalowania jak największej liczby anten radialnych (aż do 120). Jeśli to zrobisz, będziesz niezwykle zadowolony ze swojej anteny pionowej! Ja jestem!