Dziś o 11:10 CET „Liftoff!” i Taurus XL weszły na orbitę. Wszystko szło gładko aż do sześciu minut po starcie, kiedy dyrektor startu Omar Baez ogłosił nieoczekiwane wydarzenie, nie podając dalszych szczegółów na temat tego, co się właściwie wydarzyło. Chwilę później nadeszła wiadomość, że owiewka głowicy końcowego stopnia nie oddzieliła się i dlatego nie było to możliwe CubeSaty oddzielnie od pojazdu startowego.
Dalsze informacje będą znane dopiero po szczegółowej ocenie danych na konferencji prasowej, około 2,5 godziny po starcie. Może istnieć niewielka nadzieja, że mimo wszystko doszło do oddzielenia całunu, ale zostanie to ujawnione już wkrótce.
Zatem pech w programie AmSat i CubeSat trwa… 🙁
