Szanowni uczestnicy tego forum, pozwólcie, że poinformuję Was o szczęśliwym zakończeniu tej całej historii. Warp, który kupił „zepsute radio” od OM1AWT, ostatecznie przywiózł je z akcesoriami i odzyskał pieniądze. Nadajnik OM3LZ został przywieziony do testów i ewentualnej naprawy. Oczywiście to, co wiedzieliśmy, potwierdziło się. Nadajnik jest w idealnym stanie, wygląda jak nowy i ma nowe funkcje. Więc to od was zależy, co myślicie o tej całej sprawie. 73 dla wszystkich.
Gość