Poza tym w ogóle nie chodziło o gulasz. Takie spotkanie na koniec roku to dobry pomysł, nawet jeśli zrodziło się przy piwie i tydzień przed terminem. Jak to się stało? Dobrze, dzięki Bogu. Był tylko jeden haczyk, pod koniec roku nie udało mi się zdobyć żadnej porządnej puli. Musiałbym zmienić naczynia w domu. W piątek padał deszcz i mogliśmy rozpocząć wydarzenie z zaproszeniem. Trzeba było się dowiedzieć, ile gulaszu trzeba ugotować, żeby nikt nie był głodny. Tibor OM1TD włączony OM0OVV regularnie informował o zdarzeniu, a Miloš OM3AA zobowiązał się informować na ringu na częstotliwości 3756 kHz. Z wielką troską umieściłem również informację na opakowaniu (doświadczenia z przeszłości).
Zaryzykowałam i w domowych warunkach kuchni OM1AYL ugotowałam około 40 porcji. Przypomniała mi, że podczas ostatnich przygotowań cały dom śmierdział, a kuchnia była w opłakanym stanie. Boris OM3BT obiecał pomoc w gotowaniu, Ivan OM1CT zapewnił podstawowe składniki, a reszta należała do mnie. Trzeba było zapewnić nagrody na loterię, lokal i oczywiście przeliczyć cenę gulaszu, aby zabezpieczyć wynajem lokalu. W przeciwnym razie znalazłby się również chętny sponsor (nie mów mojemu XYL), który sfinansowałby możliwą różnicę.

Na koniec wszystko było gotowe, gulasz został ugotowany, lokal zabezpieczono i obiecano loterię fantową. Sam udział w wydarzeniu był dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem. Ponad 40 obecnych osób nie odmówiło poczęstunku. Evka OM1AED była niezastąpiona przy serwowaniu poczęstunku. Co prawda w końcu dowiedzieliśmy się, że cena gulaszu mogła być trochę niższa, ale energia też coś kosztuje. Pomogła także loteria fantowa. Ci, którzy nie przyszli, mogą tylko pozazdrościć w milczeniu. Ceny jak za 100 szt. nośników CD, odbiornik na 80m, modem HamCom, kabel koncentryczny, komplet złączy i różne inne ciekawe nagrody, w tym podróżny notatnik papierowy, były godną odskocznią na pożegnanie radioamatorskiego roku 2004.
Dziękuję sponsorom Garacomp z Púchova – OM4KW, ATT Słowacja – OM1ATT oraz radioamatorom jak OM1CT, OM3AA, OM1II, OM3JA (których nie wymieniłem, proszę mi wybaczyć i jeśli to wystarczy w ramach przeprosin, zapłacę za piwo). Największą satysfakcją było obserwowanie uśmiechów na twarzach, promiennych spojrzeń i żarliwych dyskusji na różne tematy. Radość ze wspólnego spotkania na pewno cieszyła wszystkich, oprócz mnie.
VY 73 de Jaro OM1II
Zdjęcie:
1 – Część radioamatorów na spotkaniu przedświątecznym w Bratysławie w dniu 21.12.2004 r.
2 – Jaro OM1II wyjaśnia, dlaczego za gulasz musi żądać tak niechrześcijańskiej ceny…
