Listonosz przyniósł mi list polecony od polskiego radioamatora. Koperta z ładnymi znaczkami została starannie zaklejona taśmą.

Kiedy je otworzyłem, znalazłem tam swoje QSL, który zwrócił mi i list motywacyjny. Marek, SQ9CAQ napisał mi w nim, że żałuje, nie rozpoznaje połączeń, bo nie wykonał połączeń. Jego przyjaciel nawiązał połączenie pod jego znakiem wywoławczym.
Marek ściśle się do tego stosuje Duch SZYNKI , nie dał się skusić nawet na ładne QSL z tym samym sufiksem CAQ. Na koniec napisał do mnie, że nadaje już 15 rok i nie może się doczekać połączenia telegraficznego.
Willa, OM3CAQ

