Po poniedziałkowym Superksiężycu, który był najbliższą pełnią od 1948 roku, w listopadzie spodziewamy się jeszcze co najmniej jednego zjawiska astronomicznego. Leonidy to popularny rój meteorów odpowiedni do amatorskiej komunikacji radiowej. Rój jest aktywny od 10 do 23 listopada 2016 r., z przewidywanym maksimum 17 listopada. Liczba ta będzie jednak jeszcze udoskonalana. Najdogodniejsze godziny połączeń dla tych kierunków to: SW - NE: 01 - 05 UTC, E - W: 04 - 07 UTC, SE - NW: 06 -10 UTC oraz S - S: 23 - 04 i 07 - 11 UTC.

Za istotą tego roju meteorów kryje się cudowna współzależność wszechświata. Co 33 lata kometa Tempela-Tuttle zbliża się do Słońca, a promieniowanie uwalnia z powierzchni do otaczającej przestrzeni duże ilości materiału kometarnego, głównie pyłu. Jeśli zbliży się do Ziemi, pole grawitacyjne zajmie się jego wychwytywaniem i przyciąganiem, co spowoduje wyjątkowy rój meteorów.
W poszukiwaniu historii Leonidów docieramy do roku 902. Pierwszą relację naukową przygotował w 1799 roku słynny przyrodnik Aleksander von Humboldt podczas wyprawy w dorzeczu Orinoko. Jednak najbardziej niesamowite przeżycie Leonidy przygotowali w 1966 roku ponownie nad Ameryką Północną. W szczytowym momencie rejestrowano częstotliwość aż 100 000 meteorytów na godzinę! Według naocznych świadków meteoryty dosłownie spadły z nieba.
