
Pomyślałem więc, żeby spróbować coś zorganizować (choć niektórzy mnie odradzali, inni uważają, że to dobry pomysł i choć były takie próby i kończyły się niepowodzeniem, to może w tym przypadku motyka odpali i słowaccy radioamatorzy się zarejestrują). Nie mam złudzeń, notesik zrobiłem dla zabawy i wcale mi to nie przeszkadza, jeśli pomysł się nie powiedzie.
Dla pewności wysłałem rejestrację do Urzędu Ochrony Danych Osobowych Republiki Słowackiej. Sama płyta spełnia wszystkie wymogi prawa i tak jest naprawdę tylko w przypadku naszych szynek. Przyznam, że „przyglądałem się” pomysłowi z czeskiego callbooka i tylko z zazdrością patrzyłem na podejście czeskich szynków do tak pożytecznej rzeczy.”
Aby ten dobry pomysł nie poszedł na marne, konieczne jest wypełnienie formularza rejestracyjnego do ogólnopolskiego CallBooka, który posiada zgodę na publikację danych. Im więcej radioamatorów to zrobi, tym cenniejsza będzie książka telefoniczna.
