Szanowna społeczności słowackich radioamatorów.
Pragnę poinformować o katastrofie, jaka dotknęła nasz międzynarodowy bieg Spring Sprint z małym wyczynem /SS Test/, który od lat odbywa się w Poniedziałek Wielkanocny w godzinach 14.00 - 20.00 GMT.
W ostatni poniedziałek wielkanocny do naszego wyścigu wtargnęli nagle Niemcy. W tym przypadku jest to niemiecka organizacja radioamatorska DARC /Deutscher Radio Amateur Club/. Poniedziałek Wielkanocny w zeszłym roku przypadł do gustu także innemu niemieckiemu klubowi, Deutsche Telegrafie Club. Jednakże klub ten starannie zaplanował swój wyścig od 06:00 do 09:00 GMT i w ten sposób nie zaszkodził naszemu wyścigowi.

Jednak DARC wybrał czas od 15:00 do 17:30 na swój nowy domowy wyścig, na dwóch pasmach 3,5 i 7 MHz, co całkowicie zabiło naszą rasę, ponieważ w tym czasie uczestnicy naszego wyścigu przestrajali się na niższe pasma, ponieważ pogorszyły się warunki propagacji na wyższych pasmach. Natknęli się jednak na ścianę bardzo silnych sygnałów ze stacji niemieckich. Wyścig ten nie był ogłaszany w żadnym ze zwykłych światowych kalendarzy wyścigowych i nikt nie wiedział, jakie były warunki wyścigu. Kiedy więc burza z DARC nie ustała, uczestnicy naszego wyścigu nie mieli już dokąd iść i kontynuować wyścigu. Małe krawędzie pozostałych pasm nie wystarczały do połączeń europejskich i międzymiastowych ze względu na osiedlające się tam pasma szumu jonosferycznego. A po godzinie 18:00 GMT zamknięte zostały także pasma 3,5 i 7 MHz.
Uważam tę akcję DARC za brzydką zniewagę dla wszystkich uczestników naszej rasy. Naprawdę trzeba wyjątkowych ludzi, żeby zniszczyć starą i piękną rasę w sposób okrutny, lekkomyślny i w największej tajemnicy. Zobaczymy w przyszłym roku, jak sobie poradzimy z tą nagłą okupacją naszej rasy ważnych zespołów. Nie zniechęcajcie się jednak do wzięcia udziału w Sprincie Wioseńskim w przyszłe Święta Wielkanocne /2016/ pomimo trudności, które nagle i niespodziewanie nas dopadły.
Cześć, OM6SA
