Oto moja osobista opinia nt wkład Miloslava OM3AA. Na wstępie muszę powiedzieć, że od 1990 roku miałem odmienne zdanie (w argumentacji słowackiej) w istotnych sprawach radioamatorskich (co najmniej 10 razy), ale zawsze był to albo brak informacji, albo osobiste pragnienia. Rozmawialiśmy o różnych sprawach na dość częstych spotkaniach, ale po kilku tygodniach dowiedziałem się, że Miloš nie zmienił zdania nawet w sprawach łatwych do udowodnienia. Na przykład... Miloš złożył wniosek o markę OM1AA 1.01.1993, a gdy dowiedział się, że ja też się o to ubiegałem, rozsiewał obraźliwe uwagi, że pierwszeństwo mają członkowie Prezydium SZR. Miloš dostał tę markę i niedawno dowiedziałem się, że właściwa marka OM ma numer 3, i wtedy go zbeształem. Ponieważ była to tylko rozmowa na paśmie 80 m, przypomniałem mu osobiście i uznałem sprawę za załatwioną. Oczywiście nie przeprosił za swoje wypowiedzi. Takich „nieporozumień” było więcej i trwają one z coraz większą intensywnością. Niestety tylko ze względów osobistych. Ostatnio na przykład w niestosowny sposób oczernia spotkania słowackich radioamatorów w Tatrach Wysokich – tak naprawdę wyłącznie z powodów osobistych. Na posiedzeniu prezydium pod koniec września zamierzałem ogłosić swoją rezygnację z funkcji prezesa SZR ze względów zdrowotnych. To, że nie rozmawiam, może na przykład potwierdzić OM5BP, któremu powiedziałam w Borovci, że w najbliższy poniedziałek idę do szpitala i że jestem PN od prawie 3 miesięcy (to też mogą potwierdzić członkowie PrSZR), ale to nie jest istotne. Ponieważ Miloš rozpoczyna nową kampanię, z której „wybijają się” niedoinformowane i demagogiczne oszczerstwa, jeszcze chwilę będę się bronił i oficjalnie zrezygnuję dopiero na najbliższej konwencji SZR. Prawda jest taka, że według dzisiejszego statutu moja rezygnacja nie miałaby żadnego wpływu na wydarzenia w SZR, po prostu nie sprawowałabym tej funkcji.

Oczywiście o ile wkład OM3AA dotyczy zwołania zjazdu nadzwyczajnego, prawo do tego przysługuje po spełnieniu warunków określonych w statucie SZR. Taka będzie prawdopodobnie oficjalna odpowiedź Prezydium SZR. Cała reszta w tym poście to propaganda. Dziwi mnie tylko, że OM3AA znów stawia się w pozycji najmądrzejszych i robi głupców z Prezydium SZR i wszystkich radioamatorów, zwłaszcza tych, którzy uczestniczyli w V Zjazdach SZR. Wraz z dwoma innymi krytykami (OM5BP i OM5KP) zarzuca prezydium SZR bierność i sprzeciw wobec pracy członków. Ale o ile pamiętam, panowie ci nie brali udziału w żadnym zjeździe SZR (z kilkoma wyjątkami) i spali podczas spotkania w Tatrach Wysokich podczas sprawozdania z działalności SZR. Nawet OM5BP krytykuje prawdopodobnie Števę OM3JW, że dla SZR nie robi nic poza pisaniem wiadomości DX, które czyta „50 amatorów”. Najwyraźniej za to, że Števo w wywiadzie zarzucił mu utratę pamięci po ostatniej konwencji. Nie będę wyliczał całej działalności, jaką członkowie PrSZR wykonują na rzecz SZR, przygotuję to jeszcze raz, zgodnie ze statutem SZR, na spotkanie w Tatrach. Ale spróbujcie porównać działalność OM3LU, OM8AA czy OM3JW i wspomnianych panów na przestrzeni ostatnich 13-30 lat.
Oczywiście wszystko jest inaczej niż pisze OM3AA.

Przed każdą konwencją dokumenty konwencji i program konwencji były publikowane w Rádiožurnál, w Internecie, a wszystkie kluby otrzymywały je na piśmie. Dzięki temu każdy delegat mógł przygotować się do zgromadzenia. Dokumenty zatwierdzone przez kongres są ważne, nic nie można z tym zrobić. Dlatego nie rozumiem uwagi „..., która jako jedyna mogłaby skorygować pewne braki w naszej organizacji radioamatorskiej”. Wspomnę jednak o kilku konkretnych punktach „projektu” OM3AA i wymienionych „wadach”.
W sprawie propozycji zmian Statutu SZR. – OM3AA pisze: „Statut Słowackiego Stowarzyszenia Radioamatorów, a także Regulamin Organizacyjny SZR, które powstały na wniosek nieznanego mi podmiotu nieznanego, uległy istotnym zmianom na V Zjeździe SZR w 2002 roku, z którymi członkowie prawdopodobnie nie mieli okazji dyskutować, bo się z nimi nie zapoznali. Treść Statutu i jego zmiany były tradycyjnie zatwierdzane jednomyślnie. Zwyczaj ten, jak sądzę, wywodzi się z przeszłości.

Uwaga OM3LU: Odpowiedź znajduje się w poprzednim akapicie. Zostało to omówione na zjeździe i dokumenty zostały zatwierdzone. Delegaci głosowali zgodnie ze swoim sumieniem i na pewno nie głosowali jednomyślnie. Dlaczego obwinia się delegatów na konwencję? Dlaczego ktokolwiek miałby powiadamiać pana OM3AA z wyprzedzeniem o swojej propozycji? I dlaczego to trwa z przeszłości? SZR powstał w 1990 roku.
- OM3AA pisze: „Nie skorygował w żaden sposób bezprecedensowej sytuacji dotyczącej niemożności przeprowadzenia jakiejkolwiek działalności rewizyjnej, STATUT KOMISJI AUDYTU SZR nie został przedstawiony przez Prezydium na zjeździe, ani nie został zatwierdzony przez konwencję, która wówczas nie istniała, wbrew STATUTOWI SZR, nie istnieje do dnia dzisiejszego i nie może istnieć w kolejnych latach aż do VI zjazdu SZR w 2006!!!"
Uwaga OM3LU: Statut komisji rewizyjnej istniał od pierwszego zjazdu SZR i zgodnie z nim pracowały poprzednie komisje. To była niedokładna informacja od Tibora OM3BG na konwencji.
- OM3AA pisze: „TYLKO na nadzwyczajnym zjeździe SZR można byłoby także doprecyzować, poprawić, uzupełnić lub skreślić niektóre zapisy jednomyślnie przyjętego Statutu SZR, które zawierają pewne niezwykle poważne braki”.

Uwaga OM3LU: Zgadzam się z opinią, że jedynie Kongres może zmienić zatwierdzony Statut SZR. Inne przymiotniki dotyczące adresu Stanowa są nie na miejscu. Pan nie był na zjeździe, ale jako mankament wymienia „jednomyślne” przyjęcie statutu. Nawiasem mówiąc, statut został zatwierdzony punkt po punkcie.
- OM3AA pisze: „1. Krótko sformułuj i wyjaśnij relację SZR do ZTSC, pozycję obu podmiotów względem siebie, powiązania gospodarcze i zależności lub zależności w innych obszarach oraz wynikające z nich zasady. Większość członków nie zna natury tych relacji i dlatego nie ma możliwości na nie wpływać”.
Uwaga OM3LU: ZTSC ma swój statut i SZR jako członek ma obowiązek go przestrzegać lub odstąpić. Na pierwszym zjeździe SZR wyjaśniono powody członkostwa w ZTSC i delegaci zatwierdzili członkostwo w ZTSC. Od tego czasu kwestia relacji z ZTSC nie była poruszana. Ale o Statucie ZTSC w naszym statucie nie ma potrzeby wspominać. Po prostu je przeczytaj.
- OM3AA pisze: „2. Podobnie scharakteryzuj krótko w Statucie stosunek do IARU.”
Uwaga OM3LU: Wraz z rozpadem Czechosłowacji w 1993 r. ČRK i SZR złożyły wniosek o członkostwo w IARU. Sprawa ta była omawiana na pierwszym zjeździe SZR. Statuty IARU Reg I są również dostępne m.in. w Internecie, zatem wystarczy sformułowanie Statutu SZR. Członkowie IARU Reg. 1 to wszystkie kraje europejskie. Aby podać Statut IARU Reg. 1 naszego statutu nie jest już potrzebny.
- OM3AA pisze: „3. Zmień sformułowanie, że SZR „reprezentuje słowackich radioamatorów”. W rzeczywistości może reprezentować TYLKO członków SZR, nikogo innego, ponieważ SZR nie został do tego upoważniony przez innych słowackich radioamatorów”.

Uwaga OM3LU: To sformułowanie było również omawiane na pierwszym kongresie SZR. Jednak rzeczywistość jest również inna. Tylko jedna organizacja radioamatorska z każdego kraju jest członkiem IARU, reprezentuje zatem radioamatorów z tego kraju. Zalecenia IARU mają wówczas zastosowanie do wszystkich radioamatorów, a nie tylko członków organizacji krajowych. Są to zalecenia, ponieważ decyzje mogą podejmować wyłącznie władze państwowe. Ponadto zalecenia konferencji ITU (WRC03) obowiązują wszystkich amatorów, a nie tylko członków SZR. Podobne relacje istnieją z Urzędem Telekomunikacji Republiki Słowackiej i Ministerstwem Edukacji Republiki Słowackiej, które negocjują wyłącznie z Urzędem Krótkofalarstwa. Nawiasem mówiąc, negocjacje członków PrSZR
nigdy nie byli przeciwni radioamatorom niebędącym członkami SZR, więc skąd taka mądrość. Weźmy bandplany, warunki zawodów, art. 25 Regulaminu Radiokomunikacyjnego itp., one dotyczą wszystkich. Przykładowo po konferencji WRC03 i wydaniu pasma 40 m będą nad nim pracować nawet osoby niebędące członkami SZR.
- OM3AA pisze: „4. Stwierdzenie, że SZR zapewnia usługi międzynarodowe QSL usługa” jest TYLKO CZĘŚCIOWĄ prawdą. Nasza organizacja ODMÓWI przyjęcia kart QSL wysyłanych osobom niebędącym członkami SZR. Konwencja powinna bardziej demokratycznie regulować ten obszar, dopuszczając wysyłanie osób niebędących członkami SZR pod warunkiem wniesienia określonej składki na działalność usługi QSL. W przeciwnym razie SZR de facto szantażuje osoby niebędące członkami, aby zostały członkami SZR, jeśli chcą realizować swoje interesy w normalny i zwyczajowy sposób. Możemy zwrócić uwagę na przykład z Czech, gdzie to działa i dodatkowo m.in. bezpłatne przesyłanie biletów QSL radioamatorom, którzy ukończyli 70. rok życia, niezależnie od tego, czy są oni członkami jakichkolwiek organizacji radioamatorskich…”

Uwaga OM3LU: Cóż, w tym miejscu ujawniono największą demagogię OM3AA. Członkiem SZR jest tylko ze względu na usługę QSL i przydałoby się, żeby znów była bezpłatna, bo ma ponad 70 lat. Jako przykład wybrał Czechy i wybrał regułę, która mu odpowiada. Fakt, że ČRK zwraca bilety QSL osobom niebędącym członkami ČRK !! nadawcy i starannie nie wspomniał o kwocie członkostwa. Zatem SZR zapewnia „międzynarodową usługę QSL” dla wszystkich słowackich amatorów, ponieważ wszystkie przychodzące bilety QSL będą odbierane przez wszystkich radioamatorów na Słowacji. Osoby niebędące członkami po uiszczeniu obowiązującej opłaty pocztowej. Tylko członkowie SZR mogą wysyłać bilety QSL za granicę, tak jak ma to miejsce w USA i we wszystkich krajach Europy z wyjątkiem Czech. Więc jaka niedemokracja?
- Bod 5. nekomentujem. Návrh bol iný, diskusia na zjazde pri Fiľakove priniesla schválenie tohto textu. Samozrejme, že návrh bol logicky podložený. Pán vyšetrovateľ iste pochopí túto skutočnosť, keď bude dve funkčné obdobia pracovať ako štatutár amatérskej organizácie.
- Nie komentuję także punktu 6, pozostawiam to do zatwierdzenia przez Kongres. Ciekawe, że opinia pięciu kongresów była taka, jaka była. Podobnie kwestia ta jest uregulowana w statutach organizacji europejskich. Gdyby ten punkt był niezgodny z prawem, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych nie zatwierdziłoby Statutu.
- Punkt 7 pokazuje, że OM3AA nie rozumie lub nie chce zrozumieć, o co w tym punkcie chodzi. Oczywiście trzeba porozmawiać o strukturze organizacji, ale jednoznaczna prawda jest taka, że kluby radiowe są samodzielnymi podmiotami prawnymi i nie da się im niczego narzucić w naszym statucie. A pamięć o pieniądzach dla klubów radiowych znów jest demagogią. SZR nigdy nie wspierał finansowo żadnego klubu radiowego. Wspiera jedynie uzgodnione działania, które mogą być realizowane przez kluby radiowe (np. kurs dla młodych operatorów, spotkanie tatrzańskie itp.).
- Punkt 8 to kolejna, rażąca demagogia OM3AA. Tutaj zastanawiamy się, czy w tym miejscu OM3AA nie szkaluje PrSZR i Zjazdu SZR. Oczywiście w przypadku rozwiązania SZR o rozliczeniu majątku SZR zadecyduje zjazd.
- Bod 9. nechávam na zjazd, ale tento návrh je logický. Vždy bol tento problém takto chápaný.
W sprawie propozycji zmian Regulaminu Organizacyjnego.
- Punkt 1. to znowu rażąca demagogia OM3AA. Wszystkie kluby radiowe zawsze otrzymywały pisemne materiały dotyczące kongresu, były one publikowane w audycji OM9HQ, na stronie internetowej WWW.HAMRADIO.SK oraz w czasopiśmie Rádiožurnál SZR (nie jest to możliwe, ale na pewno.. trzeba to tylko znaleźć).
- Bod 2. tento bod bol dlho diskutovaný na viacerých zjazdoch a toto bol logický výsledok diskusií. OM3AA si pletie pojmy a opäť straší amatérov nedemokraciou.
- Body 3. a 4. sú logické a takto sa to vždy praktizovalo.
- Punkt 5. jest całkowicie głupio demagogiczny. Gdyby OM3AA przysłuchiwał się dyskusji na ten temat na konwencji, MOŻE zrozumiał obecne zasady wyboru przewodniczącego i wiceprzewodniczących SZR. Międzynarodowa Organizacja Krótkofalowców IARU Region I i niektóre inne organizacje amatorskie w Europie mają takie same zasady wyboru przedstawicieli tej organizacji i czy są one niedemokratyczne? OM3AA znowu użył mocnych słów z własnej niewiedzy. Zapomniał dodać, że ten punkt wyborczy obowiązuje tylko wtedy, gdy jest (lub pozostaje) tylko jeden kandydat. Powód tego wyboru był jasny. Konwencja preferowała fakt, że po zawarciu konkretnej konwencji MUSZĄ zostać wybrani ustawowi przedstawiciele organizacji, w przeciwnym razie organizacja przestałaby istnieć. Określenie „samozwańczy” jest wysoce obraźliwe. Statuty mówią co innego.
- Punkt 6 znowu zostawię dla zjazdu, ale OM3AA znowu obraża członków SZR i członków PrSZR. Znowu nie rozumie problemu.
- Punkt 7 pozostawiam konwencji. Ubytek w skarbcu byłego sekretarza SZR stanowił przestępstwo i kwota ta została w całości zwrócona do skarbca SZR. Prawda jest taka, że coś takiego nigdy nie powinno było mieć miejsca, ale żadne sformułowania w statucie nie zapobiegły temu. Wreszcie, gdy przyjmowaliśmy (3LU, 8AA i 3JW) kandydaturę na stanowiska na drugiej konwencji, podkreślaliśmy, że robimy to po to, aby domagać się zwrotu tego niedociągnięcia, które uzupełniliśmy.
Na zakończenie przypominam, że są to moje prywatne opinie i przepraszam za komentarz pomieszany z wyjaśnieniem faktu. Zrobiłem to tylko po to, abyś mógł porównać artykuł OM3AA i moje wyjaśnienia. Gdyby OM3AA wystąpiło z propozycją odbycia zjazdu nadzwyczajnego i propozycją zmian w dokumentach SZR bez obraźliwych etykiet, moja odpowiedź byłaby jednoliniowa – Nadzwyczajny Zjazd SZR może się odbyć po spełnieniu warunków określonych w obowiązującym Statucie SZR.
Tono OM3LU
