Poniższy artykuł Miloša OM3AA również dowodzi, że Borovce naprawdę wyszły:
Za nami spotkanie, na które wielu słowackich, morawskich i innych radioamatorów czekało przez cały rok. Choć wszyscy obawiali się, że niezbyt pomyślne prognozy meteorologów się spełnią, Laco, OM2ALA, dusza tego już 11. spotkania, miała wszystko zabezpieczone, nawet „tam na górze”… Mimo kilku kropli, które spadły na szyby samochodów przewożących uczestników, niebo było tuż po naszej stronie. Dzięki temu giełda mogła od wczesnych godzin porannych funkcjonować nie tylko w bocznej sali domu kultury, ale także na „plenerowych” stołach wystawienniczych i otwartych tylnych drzwiach kilku samochodów zaparkowanych na trawniku na podwórzu. Mnóstwo spotkań z przyjaciółmi, towarzyszami, w kilku przypadkach także z ich lepszą połówką, a czasem z dziećmi czy wnukami sprawiło niemal każdemu niezwykłą przyjemność. Udział był wyjątkowy pod względem liczby zgłoszonych osób, na listach znalazło się ponad 440 radioamatorów, słuchaczy, CB, a zwłaszcza koncesjonariuszy. Z pewnym prawdopodobieństwem można przyjąć, że w rzeczywistości mogło w nim uczestniczyć około 500 uczestników.
Przyłączyło się także wielu, którzy sprawdzili części i produkty na stołach i dobrze kupili te, których potrzebowali…
Za ogromny wysiłek włożony w wyposażenie sali, a także podczas jej „demontażu”, za dbałość o zapewnienie dobrego samopoczucia i poczęstunku, za terminowość i przegląd wszystkiego, co niezbędne, chciałbym w imieniu swoim i kilku znajomych wyrazić wdzięczność Laco OM2ALA i jego przyjaciołom z radioklubu Pieszczany, xyl Laco Pani Katce za gustowne udekorowanie lokalu kwiatami i oczywiście także przyjaciołom Laco, którym udało się pomyślnie spełnić życzenia głodni i spragnieni radioamatorzy.
Jeszcze raz wielkie dzięki!
Miłosz, om3aa
