Autor artykuł pisze: „18 marca wraz z sześcioma innymi bywalcami zdaliśmy pomyślnie egzaminy w TÚ SR. Następnego dnia wysłałem już prośbę o nadanie znaku wywoławczego. TÚ SR ma na to 30 dni. Jeśli liczyć dwa dni na doręczenie pisma do BA i dwa z powrotem oraz plus pewne opóźnienie spowodowane urlopem, termin doręczenia przypada najpóźniej 24 kwietnia. Dziś jest 2 maja (8 dni po przewidywanym terminie) i koncesja zostaje wygaszona. nigdzie – a pozostali są w tej samej sytuacji… Krótko mówiąc – zwykły człowiek musi dotrzymać wszystkich terminów wyznaczonych przez organ – organ najwyraźniej tego nie robi.”

Zgodnie z prawem Słowacki Urząd Telekomunikacji ma 30, odpowiednio 60 dni na wydanie decyzji o udzieleniu zezwolenia, czyli urząd nie naruszył ustawowego terminu. Urząd w miarę możliwości stara się dostosować do wnioskodawcy i dlatego wydaje pozwolenia znacznie wcześniej niż w wyznaczonym terminie. Przykro nam, że autor artykułu nie posiadał pozwolenia wydanego w momencie wyścigu. Niestety wystąpił problem techniczny nie z winy biura. Biuro stara się podejmować działania, które zmniejszą prawdopodobieństwo wystąpienia problemów technicznych.

Pracownik urzędu, który jako jedyny wydaje zezwolenia radioamatorskie, jest jednocześnie kierownikiem wydziału, który wydaje zezwolenia na statki powietrzne, statki, służbę stałą i ruchomą oraz przeprowadza wszelkiego rodzaju badania specjalnych kompetencji zawodowych. Mimo to pracownik ten często wydaje wstrzymywane zezwolenia na radioamatorstwo. Dlatego uważamy, że jest to rzadki przypadek negatywnego postrzegania pracy urzędu przez radioamatorów.
W Bratysławie 7 maja 2003 r.
Roman Vavro, rzecznik Słowackiego Uniwersytetu Technicznego
Tel.: 02/57 88 15 52
e-mail: roman.vavro@teleoff.gov.sk
