Od 1 stycznia 2014 roku Słowackie Stowarzyszenie Krótkofalowców powiększyło swoje grono członków:
| koncesjonariusze | niekoncesjonariusze | |
| Członek zwyczajny | 20 euro | 15 euro |
| Emeryci, studenci | 15 euro | 10 euro |
Przeczytaj to szczegółowe uzasadnienie od Romana Kudláča OM3EI, prezesa SZR:

Drodzy przyjaciele
Słowackie Stowarzyszenie Radioamatorów finansuje swoją działalność z kilku źródeł. Głównym źródłem są dochody z wynajmu nieruchomości. Do tego dochodzi dotacja z Ministerstwa Oświaty, dochody ze składek członkowskich oraz 2% podatku. Pozostałe dochody są znikome w porównaniu do powyższych. Przyjrzyjmy się bliżej poszczególnym elementom.
Dochody z wynajmu nieruchomości wykazują tendencję spadkową. Dzieje się tak głównie z powodu kryzysu. W naszej nieruchomości w Stupavie w wynajmowanych lokalach prowadzona jest działalność handlowa i usługowa i to właśnie tam najbardziej widoczna jest mniejsza siła nabywcza ludzi. Musieliśmy dostosować ceny wynajmu do okolicznych wynajmujących, w przeciwnym razie najemcy odejdą do tańszych lokali. Oznacza to niestety zmniejszenie wpływów do budżetu SZR. Nieruchomość w Rimavskiej Sobocie od dłuższego czasu nie może zwiększyć obłożenia, dlatego dochody z wynajmu pokryją jedynie koszty budowy. Gdybyśmy nie mieli tych właściwości, już dawno musielibyśmy zwiększyć liczbę członków. Odsetki od lokat dałyby nam znacznie mniej.
Dotacja Ministerstwa Edukacji i Sportu przeznaczona jest w szczególności na sport – orientacja radiowa. Oznacza to treningi i wyścigi reprezentacji ROB, wynagrodzenia trenerów ROB, technikę i wyposażenie ROB. Część tej dotacji możemy przeznaczyć na zarządzanie SZR i sfinansować z niej pensję sekretarza lub czynsz za wynajmowany lokal. Wysokość tej dotacji jest co roku w dużej mierze nieznana. W ostatnich latach dokładną kwotę poznajemy zazwyczaj w połowie roku, kiedy ROB zakończył już większość swoich działań. Utrzymanie budżetu ROB w równowadze jest więc bardzo trudne. Jeśli trochę prześledzić sytuację finansową słowackiego sportu, państwo ma ogromne problemy z zabezpieczeniem wystarczających środków na sport. Dział sportu ma od kilkunastu lat ten sam budżet, który w ogóle nie uwzględnia inflacji i wzrostu cen. Z negocjacji w Ministerstwie Edukacji wynika, że perspektywy na przyszłość są takie, że nikt nie wie, co się wydarzy. Główne dyscypliny sportowe, takie jak piłka nożna, hokej, tenis i inne, nalegają na drastyczne cięcia funduszy dla mniejszych dyscyplin sportowych, aby mogły osiągnąć więcej. Do małych sportów zalicza się oczywiście także ROB. Koncepcja jest już gotowa, kwestia tylko kiedy to wszystko zacznie się. Prędzej czy później ROB przejdzie na system samofinansujący się i stanie się jedynie sportem pasjonatów, którzy wszystko będą finansować z własnych środków. Podobnie jak w większości krajów zachodnich. Będzie się to jednak wiązało ze znacznym zmniejszeniem dochodów SZR, a całość kosztów ogólnych związku będzie musiała zostać sfinansowana ze środków własnych.

Na obecnym poziomie składki członkowskie wnoszą do budżetu SZR około 3500–3800 euro. Jest to dochód stabilny, jednak jego wysokość nie wystarcza na pokrycie obniżki dochodów z czynszów i dotacji.
Dochód z dwuprocentowego podatku waha się od 2000 do 2500 euro. Są one jednak celowo powiązane z młodzieżą i sportem. Nie ma możliwości wykorzystania ich na pokrycie kosztów ogólnych stowarzyszenia lub innej działalności. Dziękujemy wszystkim, którzy przekazali nam dwa procent. Jednak potrzebowalibyśmy co najmniej 3-4-krotności tego dochodu, aby móc sfinansować więcej działań. Niestety na dłuższą metę to nie działa. Wielu naszych członków woli mieć własne kluby radiowe lub inne organizacje w miejscu zamieszkania.
Analizując dochody budżetu i ich perspektywy na kolejne lata, Prezydium SZR doszło do wniosku, że sytuacja się nie poprawi, a wręcz przeciwnie. Dochody z nieruchomości, jeśli utrzymają się na obecnym poziomie, będą dobre, ale wystarczy, że jeden najemca odejdzie, a powierzchnia stoi pusta przez pół roku, to już ma znaczący wpływ na budżet. Można spodziewać się stopniowego zmniejszania dochodów z dotacji państwa. Nie da się z góry oszacować tempa tej redukcji, ale musimy się na nią przygotować. Dwuprocentowy podatek, nawet jeśli pozostanie na dotychczasowym poziomie, to jego ograniczona możliwość wykorzystania nie rozwiązuje sytuacji związku.

Pozostaje zatem ostatnie źródło, a mianowicie składki członkowskie. Obecna składka członkowska SZR została ustalona 21 lat temu – w 1992 roku – i od tego czasu praktycznie się nie zmieniła. W tamtym czasie sytuacja finansowa SZR, poziom cen i wsparcie ze strony państwa były diametralnie różne. SZR nie potrzebował więcej i nie robił rezerwy. Dopóki mogliśmy, staraliśmy się utrzymać składkę członkowską na tak niskim poziomie, co prawdopodobnie było błędem. Dziś jednak jesteśmy w sytuacji, że po 21 latach trzeba zacząć ją zwiększać.
Omawiając tempo podwyżek, w prezydium pojawiły się dwie propozycje. Jedna dotyczyła stopniowego podwyższania w ciągu 2-3 lat, druga – jednorazowego podwyżki, co byłoby łatwiejsze administracyjnie. Ostatecznie w dyskusji zwyciężyła propozycja jednorazowej podwyżki.
Składka członkowska od 2014 roku będzie zatem przedstawiać się następująco:
Koncesjonariusze – członkowie zwyczajni 20 euro, emeryci i studenci 15 euro
Niekoncesjonariusze - członkowie zwyczajni 15 euro, emeryci i studenci 10 euro

W porównaniu do poprzedniego członkostwa jest to dość znaczny wzrost. Musimy jednak zdać sobie sprawę, że składka członkowska od 100 Sk do 5 € rzeczywiście odpowiadała okresowi lat 90-tych i to był, że tak powiem, cud, że udało nam się ją utrzymać do 2013 roku. Niestety nie jest to już możliwe.
Kiedy spojrzymy na sąsiednie kraje, nawet po podwyżce będziemy mieli jednego z najniższych członków. W Czechach kosztują około 32 euro (bez magazynu 20 euro), w Austrii 65 euro, w Słowenii 40 euro, w Polsce 21,20 euro, w Niemczech 72 euro, w Holandii 46 euro, we Francji 50 euro itd. W wielu krajach radioamatorzy płacą również wysokie roczne opłaty licencyjne. Udało nam się tego uniknąć i nasza opłata wynosi 3 € na 10 lat.
Oprócz dochodów rezerwy szukaliśmy także w oszczędnościach w kosztach ogólnych. W związku z tym Prezydium zdecydowało, że sekretariat a QSL obsługa przeniesie się do własnej siedziby w Stupowie. Oszczędzimy w ten sposób środki, które zapłaciliśmy za czynsz w Bratysławie. Ograniczyliśmy także wydatki na inne pozycje.
Wszystkie te działania będą miały pozytywny wpływ na działalność SZR. O ile dziś mogliśmy sfinansować tylko to, co najpotrzebniejsze, o tyle w przyszłości planujemy finansować programy i działania rozwojowe ze zwiększonych środków. Dotyczy to m.in. wsparcia pracy z młodzieżą w klubach, wsparcia technicznych zajęć młodzieżowych, rozwoju sieci nadajników i beaconów, większej częstotliwości wysyłania biletów QSL, organizacji profesjonalnych imprez i seminariów itp. W tym zakresie także i Was, Członkowie SZR, poprosimy o radę, jak najlepiej wykorzystać wspólne fundusze.
Oczywiście wszystko to będzie możliwe tylko wtedy, gdy nowa wysokość składek członkowskich zostanie zaakceptowana i zaakceptowana przez większość obecnych członków. Jeśli liczba członków spadnie, wpadniemy w błędne koło, w którym wysokość składek członkowskich nie osiągnie oczekiwanej kwoty, co ponownie będzie oznaczać brak środków na naszą działalność. Dwadzieścia, piętnaście euro rocznie to niewiele, ale jest to wsparcie dla naszej lokalnej organizacji radioamatorskiej, której działania są czasami mniej widoczne na zewnątrz, ale bardzo ważne. Mają krajową organizację radioamatorską we wszystkich krajach europejskich.
Dlatego wierzę, że nadal będziecie członkami SZR i wspólnie będziemy rozwijać radio amatorskie na Słowacji.
Roman Kudláč, OM3EI
prezes SZR
