
Witam wszystkich OM. Wielokrotnie czytałem po co są radioamatorzy i że i tak ich liczba spada [w końcu mamy telefony komórkowe...]. Na podstawie mojego doświadczenia muszę powiedzieć, że oprócz dobrej zabawy i wspaniałego poczucia więzi, ma to również stronę praktyczną. Zgodnie z prawem Murphy'ego samochód psuje się w nocy, a na zewnątrz musi być zimno. Miejsce poza cywilizacją w pobliżu RS jest również idealne. Moim wielkim i jedynym szczęściem był siedzący obok mnie Vlado OM3TWM, który miał numer Tibora OM3CRB. Tibor, znany ze związków i numerów telefonów, bo jest z RS, zorganizował usługę holowania. To, co początkowo wyglądało na czystą desperację, zostało naprawione w 40 minut, a samochód stał już na platformie.
Jeszcze raz wielkie podziękowania dla przyjaciół posiadających te same OM3CRB i OM3TWM.
Prawdopodobnie byłbym tam nadal dzisiaj [lub być może oświecony przez naszą mniejszość...].
Michał OM2AML
