Z Japonii, którą przez ostatni tydzień od fatalnego trzęsienia ziemi z uwagą śledziły światowe media, nadeszły dwie wiadomości i na koniec jedna dobra.
Pierwsza, nieprzyjemna, jest taka fabryka Vertex, produkująca urządzenia pod znaną marką Yaesu, położona zaledwie 60 km od najbardziej dotkniętej elektrowni jądrowej Fukushima I, została zmuszona do wstrzymania produkcji w dniu trzęsienia ziemi. Jak stwierdził w oficjalnym raporcie jej dyrektor wykonawczy Jun Hasegawa, sama fabryka nie została poważnie uszkodzona i wszyscy jej pracownicy powinni czuć się dobrze, problemem są awarie zasilaczy i dostawców oraz zniszczona otaczająca infrastruktura, oczekiwane wznowienie produkcji przewidywane jest za tydzień do miesiąca, ale w dużej mierze zależy to od dalszego rozwoju elektrowni jądrowej Fukushima I, nad którym niestety stale nie da się zapanować. Trzymam kciuki.

Druga i dobra wiadomość jest taka, że w kwietniu drugi co do wielkości japoński producent sprzętu radioamatorskiego, ICOM, zapowiedział wprowadzenie na rynek zapowiadanego kilkukrotnie modelu KV/VHF TRX pod oznaczeniem IC-9100. Po raz pierwszy usłyszeliśmy o niej 3 lata temu, jednak polityka biznesowa najwyraźniej przesunęła jej premierę na kwiecień tego roku. W 11-kilogramowym pudełku, które jakby wypadło z oka IC-7600 i nowości IC-7410 kryje w sobie TRX o przyzwoitych właściwościach: zawiera wszystkie pasma KV (100 w + ATU), a także 2 m (100 w), 70 cm (75 w), a nawet opcjonalny moduł UX-9100, który pozwala na pracę nawet na 23 cm z mocą 10 w. Posiada dwa oddzielne, niezależne odbiorniki, które mogą jednocześnie odbierać i obsługiwać RRTY bez konieczności korzystania z komputera PC (klawiatura jest podłączona bezpośrednio przez USB do TRX), obsługę pracy satelitarnej, jaką znamy z FT-847 (uplink i downlink) oraz inne opcjonalne dodatki (np. Gwiazda D DV, pilot RS-1BA itp.) Najważniejsza rzecz, czyli cena, sprzedający podają ją w przedziale 3400 - 3800 Euro.
Drogi OM1XQ
