Jak wielu z Was wie, moim marzeniem i zaszczytem było dołączenie do zespołu planującego aktywację Wyspy Bouveta (3Y0K) w lutym 2026 r. Aby było to możliwe, zwróciłem się do K3JO, LU9ESD, RN5M i JT1CO o dołączenie do mnie i osobiście przekazałem kwotę 120 000 dolarów, który obejmował zarówno ich udział, jak i mój własny.
Ponadto jesteśmy razem z K3JO, LU9ESD i RN5M wykonałem wszystkie anteny pionowe Yagi, maszty i sprzęt pomocniczydo czego miały służyć 3Y0 tys — co wyniosło dodatkowe wydatki osobiste w wysokości ok 100 000 dolarów. Ukończenie wszystkiego zajęło nam ponad trzy miesiące ciężkiej pracy.
Zabezpieczyłem się również sponsoring główny i dostawy sprzętu:
- Z Icom Ameryka: dwanaście transceiverów IC-7610 i cztery IC-7300.
- Z ACOM: dwanaście wzmacniaczy.
Osobiście zapewniłem kompletny zestaw anten dla obu obozów, w tym czternaście anten Yagi, dwie pionki na 160m, dwie tablice kwadratowe (4-kwadratowe) na 80m i dwie na 40m, piony na 30m, trójzakresowe, dwupasmowe, filtry na wszystkie pasma, dupeksery, tripleksery i inny sprzęt – a także prawie 30 wodoodpornych skrzynek transportowych, całość opłacona ze środków własnych.
Cały sprzęt został wysłany do Norwegii w celu załadowania do kontenera, który jest obecnie w drodze do Bouvet. Wziąłem na siebie pełną odpowiedzialność za techniczny sukces wyprawy i z tej odpowiedzialności wywiązałem się w 100%.
W ciągu ostatnich miesięcy wielokrotnie prosiłem Kena (LA7GIA), aby podzielił się z zespołem informacjami na temat sprawozdanie finansowe – obejmujące rachunek przepływów pieniężnych oraz rachunek zysków i strat na wyprawę 3Y0K. Moim celem było po prostu zapewnienie przezroczystość pre všetkých členov tímu A zorganizovať spoločné stretnutie, kde by sme prebrali posledné prípravy A podľa potreby koordinovali finančnú alebo logistickú podporu.
Zamiast odpowiadać na te uzasadnione prośby i zwoływać spotkanie zespołu, Ken zażądał ode mnie dodatkowych 90 000 dolarów na pokrycie rzekomego deficytu budżetowego. Później też o to prosił dodatkowy wkład w wysokości 7 000 USD każdy od każdego operatora – tj. z K1LZ, LU9ESD, K3JO i RN5M. Zgodziłem się z tą drugą prośbą, ponieważ stwierdzała, że ta sama prośba zostanie skierowana do wszystkich członków zespołu.
Te pytania musiały denerwować kierownictwo, ale zadałem je, bo miałem przeczucie, że tak się stanie tak naprawdę interesuje ich tylko moje imię i nazwisko, kontakty i pieniądze. Niestety udowodniono mi, że się myliłem.
Co więcej, wielokrotnie prosiłem o to LA7GIA opublikował nazwiska prywatnych darczyńców A warunki ich wkładów na poziomie 3Y0 tys. – które uważane są za poziom 800 000 dolarów.
Podróżowanie z ludźmi na tak odległą i niebezpieczną wyspę nie jest niczym niepokojącym, których imion, tożsamości i zamiarów w ogóle nie znamy? Czy nie mamy prawa wiedzieć, kim są, jaka będzie ich rola i w jaki sposób dostarczą obiecane 800 000 dolarów?
Nie zapomnij o tym podobna sytuacja zdarzyło się to również podczas innej wyprawy kilka lat temu, co musiało się odbyć rozwiązana przedwcześnie z powodu poważnych konfliktów wewnętrznych pomiędzy zespołem radioamatorskim a grupą zewnętrzną.
Poprosiłem go także o dołączenie do zespołu zarejestrowany lekarz — jak to zwykle bywa w przypadku każdej dużej wyprawy tej wielkości. Obecność lekarza powinna być absolutnym priorytetem. Nie można zapominać, że w przeszłości zdarzały się już poważne kontuzje – ja sam omal nie straciłem życia po upadku ze słupa niewłaściwie zabezpieczonego przez niedoświadczoną osobę.
Na koniec poprosiłem również o potwierdzenie dot druga, wyższa lokalizacja obozu, co pierwotnie miało zapewnić lepszą promocję w kierunku Ameryki Północnej.
Później się tego dowiedziałem ta druga lokalizacja nie jest już planowana, chociaż nadal pojawia się na oficjalnej stronie 3Y0K. W rzeczywistości jednak obie lokalizacje są niemal identyczne pod względem topografii i propagacji sygnału – i niestety oba należą do najbardziej nieodpowiednich miejsc na wyspie.
Tzw. „Obóz północnoamerykański” najwyraźniej właśnie to potwierdziło marketingowa historia, co miało przyciągnąć sponsorów z Ameryki Północnej. Bez tej legendy niewielu prawdopodobnie zaufałoby temu samemu przywództwu, które już raz zawiodło podczas poprzedniej wyprawy do Bouveta.
Dlatego zdecydowałem się zaangażować, ponieważ – czy to się podoba kierownictwu, czy nie – nasz zespół specjalizuje się w tego typu projektach. Tworzymy jedne z odnoszących największe sukcesy stacji radiowych na świecie. Nie jesteśmy lepsi od innych, po prostu jesteśmy doświadczenie i sprawdzone rezultaty.

Jeśli ktoś poczuł się tym urażony, to szczerze przepraszam. Ale fakty mówią same za siebie: Rzymski (RN5M) zajmuje się tym zawodowo od ponad 25 lat i Manu (LU9ESD) pracował z nim przez ostatnie cztery lata. Welimir (K3JO), inżynier elektronik pionier automatyzacji stacji radiowych i jedyną osobą, jaką znam, która jest w stanie rozwiązać każdy problem techniczny w tej dziedzinie.
Podczas poprzednich wypraw naprawiał transceivery, wzmacniacze i różnorodny sprzęt elektroniczny, dzięki czemu mogliśmy kontynuować pracę bez zakłóceń. Ale nie trzeba wiele o nich mówić - cały świat zna te imiona A szanuje ich za to, co zrobili i nadal robią dla radioamatorów.
We wszystkich powyższych przypadkach spotkałem się tylko z sprzeciw i cisza. Ken odmówił podania żądanych informacji, ale nadal mnie pytał zmuszony zapłacić kolejne 90 000 dolarów.
Kwota ta powstała z nieformalna rozmowa, którą odbyliśmy w zeszłym roku we Friedrichshafen, gdzie zauważyłem, że gdyby na koniec nie było środków, może mógłbym pomóc. Ponieważ zarządowi nie udało się zgromadzić wystarczających środków – prawdopodobnie na nadszarpnięta reputacja i brak zaufania w społeczności – Ken tę kwotę później zawarte w umowie jako moje zobowiązanie i dodałem do tego klauzula specjalna.
Było to odważne i przemyślane posunięcie – i wydaje się, że z perspektywy czasu taki był zamysł od samego początku. Moim największym błędem było podpisanie tej umowy bez jej dokładnego przeczytania, bo w to wierzyłem nie ma oszukiwania pomiędzy członkami zespołu.
Ani ja, ani nikt z mojego zespołu nigdy nie otrzymał zaproszenia ani powiadomienia o udziale w warsztatach czy pomocy przy załadunku kontenera w Norwegii – co wyraźnie to pokazuje nasza obecność nie była mile widziana.
Byłem w tym tygodniu oficjalnie poinformowany, To Nie jestem już członkiem wyprawy 3Y0K, ponieważ odmówiłem przekazania dodatkowych 90 000 dolarów i „zadałem zbyt wiele pytań”. Zostałem poinformowany, że mój osobista inwestycja początkowa w wysokości 30 000 USD zostanie zwróconai że mam publicznie ogłosić, że opuszczam wyprawę „z powodów osobistych”.
Ponieważ to stwierdzenie nie jest prawdziwe, zdecydowałem odrzucić tę prośbę.

K3JO, LU9ESD, RN5M i JT1CO otrzymały powiadomienie mogą wziąć udział, jeśli chcąi w pełni uszanuję ich decyzję. Na razie jednak wygląda na to, że żaden z nich nie pojedzie do Bouveta.
Nie można jednak nie zauważyć, że taka decyzja została podjęta zaraz po tym, jako przywódca dostałem cały sprzęt, która czekała — anteny, radia i cały sprzęt, który osobiście dostarczyłem. Kiedy już mieli wszystko, czego potrzebowali, stałem się bezużyteczny.
Oczywiście, że jestem głęboko rozczarowany z tego wyniku. Chcę szczerze podziękować wielu członkom społeczności DX-owej, którzy mnie wspierali i nie mogli się doczekać spotkania z nami na Bouvet — zwłaszcza na niskich pasmach, gdzie zobowiązaliśmy się zapewnić pełny zasięg na całym świecie.
Podzielam to samo rozczarowanie, które poczujesz po przeczytaniu tego listu. uwierz mi - Ja również czuję się wykorzystana, oszukana i głęboko zawiedziona.
Wszystkim, którzy wspierają mnie od kilkudziesięciu lat – dziękuję za zaufanie, przyjaźń i wiarę w mój zespół. Ci, którzy mnie znają, wiedzą jak bardzo kocham to hobbyi że przez wiele lat pomagałem i przyczyniałem się do jego rozwoju – ale od teraz będę to robić dużo ostrożniejszy w odniesieniu do tego, z kim pracuję.
Moje imię, honor i godność pozostają nienaruszone – podobnie jak moja miłość do radia amatorskiego.
73 i pożegnanie z zespołami,
Krassy Petkov, K1LZ
[1] https://www.DX-world.net/an-open-letter-to-the-DX-community
