
Otrzymałem od Rady opis regulatora do lutownic oporowych, który normalnie można kupić za cenę do 100 Sk (w Koszycach w sklepie T. za jedyne 57 Sk!). Lutownice te zasilane są bezpośrednio z sieci 230V, jednak mocno się przegrzewają. Od dłuższego czasu stosuję inną metodę regulacji mocy tej lutownicy.
Lutownice te sprzedawane są o mocy 40W (czasami nawet 30W). Taką małą moc sterowałem dwustopniowo poprzez diodę prostowniczą. Główny wyłącznik przełącza napięcie AC 230V. W następnej kolejności znajduje się dioda prostownicza KY130/600, która zmniejsza pobór prądu o około połowę, dzięki czemu lutownica nie przegrzewa się. Równolegle znajduje się drugi przełącznik, który go mostkuje, gdy potrzebna jest pełna moc przy lutowaniu większych powierzchni lub przy pierwszym włączeniu lutownicy.

Przełącznikiem tym mógłby być przełącznik nożny, co ułatwiłoby i przyspieszyło pracę, w przeciwieństwie do przełączania ręcznego. Diodę należy dobrać na napięcie 230 V i prąd 200 mA. Przed całym przyłączem elektrycznym znajduje się bezpiecznik 0,25A. Można do niego równolegle podłączyć bezpiecznik z rezystorem. Jeżeli bezpiecznik się przepali, zaświeci się. To okablowanie jest dla początkujących (takich jak ja) i jest ogólnie bardziej odpowiednie niż inne, bardziej skomplikowane.
